Zdjęcie symbolicznych nowych butów

Przetestowaliśmy jak robi się zakupy w eobuwie.pl i korzysta z usługi esize.me

W sklepie e-obuwie w oczy rzuca się ogromny logotyp oraz duże, puste wnętrze, w którym nie widać ani jednej pary butów. Zamiast tego znajdują się tam stanowiska z monitorami, przy których można albo usiąść albo korzystać na stojąco.

Nie jest to miejsce kojarzące się od razu ze sklepem, w którym można przymierzyć i kupić buty. Można raczej sądzić, że jest to np. magazyn, w którym odbiera się zamówione wcześniej przez internet obuwie.

Zdjęcia sklepu eobuwie w Galerii Posnania
Sklep eobuwie w Galerii Posnania

Jedyna wskazówka, że w tym miejscu można przymierzyć i kupić buty, to zmieniająca się reklama tuż przy drzwiach wejściowych „Kupuj jak w internecie, przymierzaj jak w sklepie”. Łatwo ją jednak przeoczyć i tym samym ominąć to miejsce podczas szukania nowej pary butów.

Po wejściu do sklepu, od razu podszedł do mnie sprzedawca i wyjaśnił co należy zrobić w salonie aby przymierzyć i kupić buty. Rozpoczęłam od podejścia do tabletu. Od razu jest na nim widoczna strona, która zachęcała do zapoznania się z wymienionymi kategoriami produktowymi. Wygląda ona jak strona startowa sklepu internetowego i brakowało mi ekranu początkowego, który upewniłby mnie, że w tym miejscu uda mi się przymierzyć i kupić buty.

Przechodząc do danej kategorii produktów, domyślnie wyświetlają się produkty z zakładki: Dostępne w sklepie, które można od razu przymierzyć i kupić. Okazuje się jednak, że jest kolejna zakładka Oferta 24h, z produktami, które po zamówieniu zostaną dostarczone do sklepu w ciągu 24h. Jest to bardzo ciekawa opcja, zwłaszcza, że nie trzeba płacić za nie z góry lub przy odbiorze jak w przypadku zakupów w sklepie internetowym. Moim zdaniem sama nazwa kategorii ma jednak dosyć niejednoznaczną nazwę, która może budzić wątpliwości.

Przeglądanie listy produktów jest bardzo intuicyjne, dodatkowo ułatwia je możliwość filtrowania lub sortowania. Zabrakło mi jednak informacji ile produktów znajduje się na liście, co w przypadku długich list pozwoliłoby podjąć decyzję aby np. jeszcze bardziej doprecyzować kryteria wyszukiwania.

Po wybraniu konkretnego produktu z listy, pojawia się szczegółowy opis oraz kilka dużych i dobrej jakości zdjęć, co ułatwia zapoznanie się ze specyfikacją. Najbardziej wyeksponowanym elementem jest przycisk „Dodaj do przymierzalni”. Była to tak naprawdę pierwsza wskazówka od momentu wejścia do salonu, która zasugerowała mi, ze będę mogła przymierzyć tutaj buty.

Po dodaniu butów do przymierzalni, mogłam wybrać jeszcze dodatkowe produkty lub rozpocząć przymierzanie. Dodałam w sumie 2 pary butów i rozpoczęłam przymierzanie. Dopiero wówczas wyświetla się okno z informacją, że za chwilę produkty dostarczy obsługa. Po zamknięciu tego komunikatu, zostałam automatycznie przekierowana na stronę główną. Przymierzalnia była już pusta i zniknęły z niej dodane wcześniej produkty. Był to chyba dla mnie najbardziej niekomfortowy element całego procesu. Nie miałam żadnej możliwości sprawdzenia czy buty są dla mnie przygotowywane, ile czasu może to jeszcze potrwać oraz upewnić się, że czekam na właściwe produkty. Oczekiwanie na buty może trwać nawet kilka minut, a brak jakiejkolwiek informacji potwierdzającej, może budzić niepewność klientów sklepu.
Dalej proces wygląda już jak w tradycyjnym sklepie: sprzedawca przynosi zamówione produkty do przymierzenia, a jeśli chcemy je kupić to idziemy do kasy, w której jest możliwość płatności kartą lub gotówką.

Ekran usługi esizeme
Usługa e-sizeme

Pierwszym elementem wskazującym na esize.me, na który natknęłam się podczas szukania butów był tajemniczo brzmiący przycisk „Wybierz swój skan”. Po kliknięciu w niego pojawił się ekran Zaloguj się na swoje konto esize.me Na ekranie tym brakuje jednak informacji czym jest esize.me i do czego służy konto. Zważywszy, że jest to nowa usługa e-obuwie, warto w tym miejscu zamieścić więcej informacji dla nowych użytkowników, tak aby zachęcić ich do wykonania skanu stopy.
Ponieważ poszłam do salonu z chęcią przetestowania tej usługi, zapytałam sprzedawcę o możliwość wykonania skanu. Okazało się, że urządzenie znajduje się przy szybie salonu – nie zauważyłam go podczas wcześniejszego wyszukiwania i przymierzania butów.
Skaner stóp cały czas obsługuje doradca i robi to bardzo szybko, dzięki czemu wykonanie skanu trwa bardzo krótko. Po całym procesie, wyświetla się informacja, że ze skanu można skorzystać na tablecie w sklepie, w aplikacji mobilnej i na stronie internetowej. Brakuje jednak krótkiej instrukcji, w jaki sposób należy to zrobić. Doradca od razu asystował mi podczas użycia skanu przy wyszukiwaniu butów.
Podczas wyszukiwania butów z wybranym skanem, na liście produktów pojawiają się tylko te modele butów, które najlepiej pasują rozmiarem do stóp klienta. Wchodząc w szczegóły danego produktu, od razu widać w jakim stopniu procentowo buty dopasowane są do stopy. Dodatkowo prezentowane jest rozmieszczenie stopy w danym bucie, a na skali kolorystycznej otrzymujemy informację, czy but jest za ciasny, dopasowany czy za luźny.
Podczas testów wybrałam 2 pary butów na podstawie wykonanych wcześniej skanów. Obie pary pasowały idealnie.

Artykuł oryginalnie pojawił się na łamach DlaHandlu.pl

Damy Ci znać o nowych wpisach

(publikujemy ok. 2 artykuły miesięcznie).

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *