We make users buy

Proud member of UX Alliance

Ma(n)chine – relacja z konferencji Marketing i Technologia 2018

Newsy

27.11.2018

0 komentarzy

Ma(n)chine – relacja z konferencji Marketing i Technologia 2018

W piątek 23 listopada, podczas gdy niektórzy z zespołu Symetrii byli w drodze na krakowski WUD, część symetrycznego zespołu odwiedziła konferencję Marketing i Technologia 2018 na poznańskim Collegium da Vinci. Tematem przewodnim tegorocznego #MIT było Man&Machine – czyli wszystko, co związane jest z relacją człowiek – maszyna.Organizatorzy zasypali nas pytaniami na które chcieliśmy tak mocno poznać odpowiedź: człowiek? Maszyna? Czy może maszyna i człowiek? Czy maszyna może zastąpić człowieka? Czy świat chatbotów już wkrótce będzie rzeczywistością człowieka? I czy faktycznie jest się czego bać? Czy wręcz przeciwnie?

Ciekawa i udana konferencja, wystąpienia były i lepsze i gorsze, niemniej była dobrą inspiracją do postawienia sobie kilku ważnych pytań, pół żartem, pół serio:

Pytanie 1:  „Czy żyjemy w bańce algorytmów” Damian Styś & Alek Pakulski
Pierwsza prezentacja potwierdziła to, co każdy z nas wiedział:obecne czasy znacznie się różnią od tych minionych. Nostalgiczna wędrówka w przeszłość była okazją do wspomnień, zwłaszcza dla tego pokolenia, które pamięta jeszcze zapach dyskietki. W zakamarkach naszej pamięci są czasy z przedwczoraj. Bo wczoraj zaczęło się jutro. Dziś jest przyszłość.

Przykłady zmian były przez prelegentów co chwila wysypywane jak z rękawa. Pytanie tylko po co. Nie sposób nie zgodzić się z tezą, że kiedyś było fajnie i klimatycznie i czasem trochę ciężko. Dziś jest zdecydowanie mniej klimatycznie, ale za to fajnie i szybko. To maszyny mogą sprawić, żeby wszystkim nam żyło się łatwiej i wygodniej. Prezentacja była jednak przykładem tego, że wystarczy wybrać swojego życia kilka losowych i przypadkowych obszarów to algorytmy znajdą się same. Duża szansa dla technologii, ale również wielkie zagrożenie. Granica wygody, której przekraczać nie można. Zagrożenie pojawia się wtedy, gdy wygoda zamienia nas w bierność. Nie bądźmy jednak pesymistami. To maszyny powinny służyć ludziom a nie my im. “Dokładnie tak” – jak co chwila mówili prelegenci. Ta prezentacja rozczarowała mnie nieco. Była jednak dla mnie jak bańka, która pękła zanim zdążyła urosnąć, nabrać kształtów, kolorów i ulecieć do nieba.

mit1

Pytanie 2: „Czy chatbot może budować relacje?” Marta Ogórkiewicz
Druga prezentacja zwróciła uwagę na to, że kiedyś proces pozyskania leada trwał bardzo długo. Od wypełnienia formularza, po mail, potem baza CRM, a następnie kwalifikacja leada i wreszcie kontakt telefoniczny. Czy można skrócić proces z tygodni do dni lub nawet minut? Okazuje się, że tak – a pomocny jest w tym chatbot. W pokazanym przykładzie case study liczby mówią same za siebie. Mnie najbardziej interesuje branża finansowa, więc przykład pożyczek. Podobno średnia konwersja formularza z www to 10-11%. W omawianym kejsie konwersja na ostatni krok formularza przy użyciu chatbota (wspartego kampanią na fb i messangerze) to 66%.  Z chatbota na landing page 91% “I co? I w sumie to! “- tak kończy się wystąpienie drugiej prelegentki. Obiecująco, ale jak jest – sam jestem ciekaw.

Pytanie 3:  „Czym jest uczenie maszynowe a czym sztuczna inteligencja?” Kuba Piwowar
Trzecia prezentacja pokazała czym jest sztuczna inteligencja i jak wykorzystuje machine learning. Do czego nam jest przydatne uczenie maszynowe? Czy tylko do rozpoznania i rozróżnienia ogórków spośród setek tysięcy innych ogórków? „Ten teges który taguje” – i robi tak dużo razy, bo tylko w taki sposób można wytrenować model za pomocą danych. Kolejnym krokiem jest uczenie się w warunkach ekspozycji na nowe dane bez konieczności ciągłego pokazywania danych. Sztuczna inteligencja jest narzędziem sprytnych marketerow. Rozumie obrazy (pojazdy autonomiczne, rozpoznawanie zdjęć, odnajdywanie nietypowych wzorców w medycynie), rozmowy (obecnie 20% zapytań googla to przecież zapytania głosowe). Przewiduje również złożoność i co najbardziej ciekawi UX-owca: optymalizuje doświadczenia użytkowników. Uczenie maszynowe jest więc konsekwencją rozwoju idei sztucznej inteligencji i metod jej wdrażania praktycznego. Dotyczy rozwoju oprogramowania stosowanego zwłaszcza w innowacyjnych technologiach i przemyśle. Odpowiednie algorytmy mają pozwolić oprogramowaniu na zautomatyzowanie procesu pozyskiwania i analizy danych do ulepszania i rozwoju własnego systemu. Bez dwóch zdań machine learning ułatwia życie tam, gdzie są powtarzalne wzorce, mamy pełny dostęp do danych i wyszkolony personel.

Pytanie 4: „Czy konsumenci ufają nowym technologiom?”
Nie, nie ufają i się boją. Czwarte wystąpienie pokazało mi, że jestem starszy niż mi się zawsze wydawało. Zawsze myślałem, że premiera Matrixa odbyła się niedawno, a to już 20 lat stuknęło. Czy żyjemy w świecie Matrixa? Czy dojdziemy do etapu że zawładną nami maszyny? Aż strach pomyśleć. I ten sam strach wyrażają konsumenci. Czego boimy się najbardziej? Tego, że maszyny odbiorą nam pracę, urządzenia podłączone do internetu przejmą nad nami kontrolę – choć w pierwszej kolejności zrobią to nieuczciwi cyberprzestępcy, którzy kradną nasze dane. Zastanawiamy się również jaka będzie kondycja człowieka w przyszłości. Jacy będziemy? Mniej twórczy? Mniej duchowi? Coraz bardziej będziemy się od siebie oddalać? Tego nie wiemy. Faktem jednak jest, że w myśleniu o postępie technologicznym przeważa jednak lęk. Mimo, że autorka tego wystąpienia wyraża ogromny optymizm i upatruje szansy na to, że nowe technologie mogą odpowiedzieć na wszelkie problemy tego świata – konsumenci (badanie Prosument) są odmiennego zdania. Jej pogląd jest podzielany zaledwie przez 16% badanych. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że matriksowa wizja świata nie okaże się przyszłościowa. AImen.

mit4

Pytanie 5: „Dlaczego stratedzy lubią przeciętność?” Roman Łoziński
Bo w niej jest najwięcej pieniędzy. Piąte wystąpienie pokazało też, że wszyscy znamy się na wszystkim. Jesteśmy strategami, innowatorami, premierami i trenerami reprezentacji. Ale czy to nie jest oszukiwanie samego siebie? Czego możemy być natomiast pewni? Dwóch rzeczy: tego, że wszystko wpływa na wszystko oraz tego, że 100% konsumentów różni się od ciebie. Żyjemy zatem w dziwnych i niepewnych czasach, w których nic nie jest stałe. Dlatego strategia ciągle ewoluuje a tylko nieliczne marki mogą pozwolić sobie na jej utrzymanie na tym samym poziomie. Czy Twoja marka przypomina bardziej kolorowego pawia, który chce się zaprezentować rozkładając pióra, czy poważnego i stonowanego łabędzia? Trudno jest obecnie wybić się na rynku, a udaje się to tylko niektórym. Aby wybić się ponad krater przeciętności: nowe marki powinny krzyczeć znacznie głośniej niż te, które krzyczeć już nie muszą. Tylko jak to zrobić? Odpowiedź jest prosta: nieprzeciętny komunikat do przeciętnych konsumentów.

Pytanie 6: „O której godzinie chodzą spać roboty?” Wojtek Walczak
Szóste wystąpienie pokazało bardzo dużo slajdów i pojawiło się jeszcze więcej pytań. Często niezrozumiałych. Co wspólnego ma Play Next do chcących posiadać kota? Jak do tego mają się roboty i czy ważne jest o której chodzą spać? Nieważne. Ważniejsze jest, że technologia bardzo szybko rozwija się, ludzie niekoniecznie. W dzisiejszym świecie trzeba być jak pasówka białobrewa. Ten niepozorny ptaszek potrafi nie spać przez 2 tygodnie jak migruje. Ale czy naprawdę da się zatrzymać potrzebę snu przy obecnej potrzebie konsumentów bycia 24/7 przy nieprzerwanej aktywności i dyspozycyjności? Jaka przyszłość zatem nas czeka? Z jednej strony, część prostych zawodów wymagających dokonywania rzeczy powtarzalnych, rutynowych i przewidywalnych – po prostu zniknie. I to bezpowrotnie. Z drugiej strony, możemy pocieszyć się faktem, że nasz zawód nie zostanie w przyszłości zastąpiony robotem. Bo pozostaną na pewno zawody wymagające autentycznej kreatywności, umiejętności budowania głębokich relacji z człowiekiem, elastyczne w myśleniu i zachowaniu, takie które się dostosowują do nieprzewidzianych okoliczności. Wyzwania marketingu w przyszłości to po pierwsze: wyrazistość i formatowość, po drugie: dostępność, po trzecie: unikalność i dopasowanie. Autentyczność będzie duszą marki i jej komunikacji. Na tytułowe pytanie nie udało się do końca odpowiedzieć. Roboty nie chodzą spać, i to odróżnia ich od ludzi. A spanie jest naszym największym atutem. Nie do końca zrozumiały dla mnie przekaz i mocno przekroczony czas.

Pytanie 7: „Jak pokochać nieproduktywność?”
Siódme wystąpienie pokazało, że można przestać się bać i pokochać nieproduktywność. Media wołają, że musimy być produktywni. Czy wstajesz przed 6 rano? Jeśli tak, to jesteś człowiekiem sukcesu. Powstaje wiele aplikacji do zarządzania czasem, wszystko po to by zwiększyć swoją produktywność. Ale czy na pewno musimy być aż tacy szybcy i tak wydajni? Kogo chcemy prześcignąć? Kolegów z pracy, młodsze pokolenie, czy samych siebie? Czy naprawdę musimy? Z odsieczą wyciąga ku nam drugi, opozycyjny nurt, który mówi „zrób sobie przerwę”. Mózg wtedy odpoczywa. Od czego warto odpocząć? Od telefonu, od maili, od hałasu i chaosu. Warto zrobić sobie przerwę. Ideologia produktywności i ideologia detoksu umysłowego wykluczają się wzajemnie, choć są obecne w naszym życiu, a korzystanie z obu ideologii ułatwiają oczywiście aplikacje.

Pytanie 8 „Jak zmieszać świat bitów ze światem atomów?” Wiesław Bartkowski
Ósme wystąpienie było o technikach interaktywnych w twórczości i wywarło na mnie największe wrażenie. Pokazane case study pokazują, że czasem jest bardzo cienka granica między światem rzeczywistym a światem wirtualnym. „Rzeźbienie w technologii” wydaje się zatem niezwykle namacalne. Efekty tych prac można nie tylko zobaczyć, ale i poczuć, usłyszeć i przede wszystkim doświadczyć. Okazuje się, że przenikalność tych dwóch światów nie sprawia, że czujemy się wyobcowani, ale wręcz przeciwnie: buduje więzi międzyludzkie, uwrażliwia i wyzwala pozytywny ładunek emocji. Każda interakcja ma swoją estetykę, a coś co początkowo wydaje się nieprzydatne, w końcu może znaleźć swoje zastosowanie. Czy można zatem mówić o sztucznej inteligencji? Termin jest trochę niefortunny, bo za każda inteligencją – sztuczną czy niesztuczną – stoi człowiek. Lepiej używać terminu „wzmocniona” inteligencja. Wzmocnieniem tym będą maszyny, gotowe służyć człowiekowi jako wsparcie w procesie projektowym. Rola projektanta sprowadzi się do hodowcy rozwiązań, który ma wybór spośród wielu możliwości. Ostatecznie, sama decyzyjność należy do człowieka, nie maszyny. Maszyna zatem może być twórcza, ale tylko we współpracy z człowiekiem. Jeśli jako ludzie, nie włączymy się do procesu projektowania, maszyny zaproponują nam własne rozwiązania, które niekoniecznie mogą okazać się użyteczne. Nie można dopuścić do głaskania rzeczywistości przez szybkę, człowiek był, jest i zawsze będzie w centrum.

Pytanie 9: „Więc jednak człowiek?” Sylwia Hull Wosiek
Tak. Jednak człowiek. Ostatnia prezentacja pokazała ważną rolę ludzi i zespołu projektowego. Zespołu kreatywnego, w którym ważna jest różnorodność i multidyscyplinarność.  Ciekawe okazały się dla mnie zalety budowania zespołu na różnicach. Kreatywność na napięciach i dysfunkcjach? Brzmi groźnie. A jednak wpływa na kreatywność… Ale mówiąc o kreatywności warto zadać sobie pytanie, czym w ogóle jest kreatywność? To nagłe powstrzymanie się od głupoty, albo sama zdolność człowieka do tworzenia wytworów wartościowych. Podobno kreatywność drzemie w każdym człowieku, trzeba ją tylko odnaleźć. Kreatywność i inteligencja muszą iść w parze. Co zrobić by zwiększyć kreatywność? 1) nie przejmować się, czy dane rozwiązanie jest praktyczne, 2) dobrze się bawić, 3) być ciekawym, 4) pozwalać sobie na błędy, 5) pokonać wewnętrznego cenzora, 6) opiekować się ciałem i ćwiczyć uważność. Dobrze zjeść sobie lizaka, by znów poczuć się jak dziecko, co na pewno wyraźnie odróżni nas od robotów…

mit2

Odpowiedź na pytanie: Człowiek czy maszyna – nasuwa się sama. Przede wszystkim człowiek wsparty przez maszynę, czyli ma(n)chine. Ile w tym maszyny a ile człowieka – zależeć powinno tylko od nas. Czy maszyny zastąpią człowieka? To zależy. Jeśli nie zajmujemy się składaniem długopisów, czy naklejaniem etykiet to nie powinniśmy się niczego obawiać. Przyszłość ma swoje zagrożenia, ale konferencja pokazała, że warto spoglądać w nią optymizmem. Za wszystkim stoi człowiek i choć jego przyszłość wydaje się łatwiejsza, przyjemniejsza i bardziej znośna – przed projektantami i badaczami powstają nowe wyzwania, więc nie musimy się mocno obawiać tej nowej (nie)pewnej przyszłości, która już się dzieje…dzieje….dzieje…..dzieje….dzieje…..ENDING ARTICLE IS MISSING. A „UNKOWN ERROR OCCURED Press Ctrl Alt Del to restart”

 

Piotr Kaluba | UX Specialist, Symetria

 

Przeczytaj też:

Brak opcji komentowania.

Autorzy

Autorem bloga jest agencja e-biznes Symetria.

Od 1998 roku doradzamy i wykonujemy wdrożenia dla największych polskich firm.

Specjalizujemy się w obsłudze projektów związanych z prowadzeniem biznesu w sieci.

Doświadczenie Symetrii budują także, odnoszące sukces, własne projekty: Sympatia.pl, Vitalia.pl oraz Trener.pl.

Dowiedz się więcej o autorach bloga

Newsletter

Zapis na newsletter oznacza akceptację regulaminu.

Ostatnie komentarze

Kasia

Kazdy grzejnik posiada tryb. Jak sie okreci termostat to tam na śrubce są cyferki. O- wyłączony ...

Cart

Technologia walidacji poprzez skan twarzy jest coraz popularniejsza. I dobrze moim zdaniem jest to j...

Mateusz

Macie mnie, pierwszy akapit mnie kupił :) Muzeum whisky, zazdroszczę!

Julia

Bardzo ciekawy post, ale mam jedną uwagę. Możecie wprowadzić możliwość powiększania zdjęć ...

lukas

akurat uzycie formularaza jest najlepsza opcja zamiast adresu email

Tel.: 61 864 36 55 E-mail: biuro@symetria.pl
Agencja Interaktywna Symetria jest częścią Grupy Symetria