Google bada swoją wyszukiwarkę poprzez eye tracking
Autor: Krzysztof Stanislawek. Dodano dnia 19/06/09
Google niedawno opublikowało na swoim oficjalnym blogu wyniki z przeprowadzonego badania na swojej kultowej wyszukiwarce przy użyciu eye tracking’u. Wyniki o ile są interesujące, to nie zaskakują. Z opublikowanych danych wynika, że wzrok użytkownika skupia się najbardziej na pierwszych dwóch linkach znalezionych przez wyszukiwarkę.
Gogolowskie ekspertki od User Experience – Anne Aula i Kerry Rodden – opublikowały niedawno wyniki przeprowadzonego badania eye tracking na mechanizmie szukania www.google.com. Z zamieszczonych przez nie danych wynika, że userzy podczas szukania informacji poprzez wyszukiwarkę zatrzymują wzrok najczęściej na dwóch pierwszych rezultatach.. Dowodzi to, trafności wyników wyszukiwania ( badani użytkownicy zazwyczaj znajdowali odpowiedź na szukaną frazę w pierwszych dwóch wynikach), ale co istotnością tych danych?
Poniżej komentarz Piotra Jardanowskiego odnośnie badań przeprowadzonych przez Google:
W przedstawionych przez ekspertów Google’a wynikach brakuje szczegółowych danych. Trudno jest wyciągnąć wiążący wniosek na podstawie mapy termicznej z pojedynczym parametrem. Duże obszary cieplne na pierwszych dwóch pozycjach świadczą bez wątpienia o silnej koncentracji uwagi, ale nie wskazują na jej przyczynę, którą mogło być zarówno zainteresowanie, jak i problem z przeczytaniem tekstu. Dodatkowo nie wiadomo, czy była to pierwsza wizyta czy kilka zsumowanych odwiedzin. Mogła zajść sytuacja, w której użytkownicy wchodzi na pierwsze linki, a później wracali na stronę wyników i kontynuowali eksplorację. Warto by pogłębić wyniki o tą informację.
Google porównała także dwa rodzaje wyników wyszukiwania dla tego samego hasła. Badała ona wyniki wyszukiwania dla frazy „how to tie a tie”. Przeprowadzono test na rezultatach szukania, w których pojawił się thumbnail (pol. miniaturka) oraz w rezultatach, w których on się nie pojawiał. Wniosek jest następujący – miniaturki nie przeszkadzają userom w znalezieniu interesującego ich linka. Czasem także thumbnail pod standardową wersją tekstową wyników wyszukiwania pomagał użytkownikom ominąć nietrafnie znalezione strony.
Film, nakręcony podczas przeprowadzania badania.
Warto też zwrócić uwagę na rezultaty badania przeprowadzonego, co prawda, w 2006 ale jego wyniki pokrywają się z badaniem przeprowadzonym przez specjalistów Google’a. Laura A. Granka, Thorsten Joachims i Geri Cay z Cornell University przeprowadzili badanie eye tracking wyników wyszukiwania Google. Z przedstawionych danych wynika, iż pierwszy link z listy znalezionych stron ma klikalność na poziomie 50%. Drugą niezwykle interesującą daną jest to, że dwa pierwsze wyniki wyszukiwania po zsumowaniu dają ponad połowę całkowitego czasu fiksacji (fikskacja – jest to czas, w którym nastąpiło zatrzymanie wzroku użytkownika) na stronie wyników wyszukiwania. Poniżej zamieszczony jest link do pełnego artykułu.


