We make users buy

Proud member of UX Alliance

Prywatność w internecie. Czy internet puka do naszych drzwi?

Prywatność w internecie. Czy internet puka do naszych drzwi?

Dzisiaj każdy z nas jest częścią jakiejś społeczności. Chcemy dzielić się z innymi swoją pasją, ciekawostkami znalezionymi w sieci czy zdjęciami z rodzinnych uroczystości. Z drugiej strony sami lubimy „podglądać” internetowe życie naszych znajomych, komentować je i w nim uczestniczyć. W sieci pozostawiamy mnóstwo informacji o sobie samych, czy więc możemy chronić do nich dostęp po prostu wyłączając komputer?

Prywatność w internecie (dzisiaj)

Strzegą jej sprytne programy, prawo i rozsądek użytkowników? A może podążając za słowami Marka Zuckerberga ona po prostu już nie istnieje? Gdzie jest granica pomiędzy tym co chcemy udostępniać, a co faktycznie udostępniamy (co inni mogą bez naszej wiedzy wykorzystywać)? Spójrzmy chociażby na wydarzenia z ostatniego roku z Google i Facebookiem w rolach głównych.

Google Buzz

Bum na serwisy mikroblogingowe (pisałam o nich jakiś czas temu na naszym blogu) zainspirował twórców jednej z najpopularniejszych skrzynek mailowych do wdrożenia zupełnie nowej usługi – Google Buzz. Intencje jak zwykle były godne uznania. Od teraz dzięki funkcjonalnościom nowoczesnych czatów, każdy posiadacz skrzynki Gmail miał mieć nieograniczony dostęp do swoich kontaktów. Łączyło się to jednak z upublicznieniem sieci kontaktów. W tym przypadku Google uznał, że każdy z nas chce dzielić się z całym światem informacjami o tym z kim najczęściej mailuje. Domyślne ustawienia osób obserwowanych wywołały szereg kontrowersji związanych z ujawnianiem np. kontaktów biznesowych czy tych, o których żadna żona nie powinna się dowiedzieć…

Google Street View

Kolejny temat to usługa Google Street View i problem wkraczania internetu do życia codziennego. Tym razem sprawa nie dotyczyła już ryzykantów, którzy swoje konta mailowe postanowili oddać w ręce Google. Jak zwykle w tle szlachetnej idei (zarejestrowania wszystkich ulic na świecie przy pomocy zdjęć wysokiej jakości), pojawiły się nieakceptowane przez wiele osób błędy. Podczas podglądania i udostępniania w Internecie fotografii miejsc, zarejestrowano także osoby i zdarzenia. Sam fakt upubliczniania czyichś zdjęć budzi szereg wątpliwości, jednak Google zarejestrował o wiele więcej – zdrady, nagich plażowiczów, zakupy w sklepach dla dorosłych, ciało ofiary wypadku…

Facebook

Polityka prywatności Facebooka zmienia się szybciej niż częstotliwość logowania niektórych użytkowników. Tak jak ciężko nadążyć za zmieniającymi się funkcjonalnościami tego serwisu, tak trudno być na  bieżąco ze zmieniającymi się zasadami, z którymi zgodziliśmy się rejestrując nasze konto. Różnice te na przestrzeni ostatnich 5 lat ciekawie pokazano na poniższym wykresie. Domyślne ustawienia prywatności jeszcze parę lat temu chroniły częściowo dostęp do danych użytkowników. Dzisiaj wszystko jest już publicznie dostępne, co świetnie pokazuje politykę Facebooka w kwestiach prywatności jego użytkowników.

http://wordstream-web.s3.amazonaws.com/google-privacy-infographic.jpg

http://wordstream-web.s3.amazonaws.com/google-privacy-infographic.jpg

Nie tak dawno wiele kontrowersji w Polsce wzbudziła zmiana zasad na Naszej-klasie. W przypadku Facebooka kwestia ta przechodzi praktycznie bez echa. Tutaj jakby nikt za bardzo nie zastanawia się, kto jest właścicielem całego kontentu, który jako użytkownicy generujemy w ramach portalu? Oczywiście, że jest nim Facebook… Ale bądźmy uczciwi i powiedzmy szczerze, że każdy z nas może swoje konto usunąć. Jednak jego zawartość zniknie dopiero w momencie, w którym wszystkie osoby, którym dane zdjęcia/posty/komentarze udostępniliśmy również swoje konta usuną… Zestawiając to z domyślnymi ustawieniami prywatności, które często ustawione są w trybie „Znajomi znajomych” ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której nasze dane mają szansę zostać całkowicie usunięte.

Facebook Places

Cóż to takiego? Ot, taka nowa funkcjonalność Facebooka idąca ramię w ramię z najnowszymi trendami związanymi z geolokalizacja – korzystając z dowolnego urządzenia mobilnego, meldujesz na Facebooku w jakim miejscu aktualnie się znajdujesz. Zgłaszać lokalizację mogą również Twoi znajomi (ustawienie domyślne). Niby wszystko ok… Ale warto zastanowić się jak nowe możliwości Facebooka mogą wpłynąć na prawdziwe życie (tym w realu) i prawdziwei problemamy. Informacje z łatwością mogą trafić w niepowołane ręce, a Facebook Places już teraz nazywany jest najlepszym narzędziem dla włamywaczy, którzy mogą dokładnie określić moment nieobecności lokatora w domu.

Co mogę zrobić?

Oczywiście na większość opisanych wcześniej przypadków (jak robienie zdjęć przez Google na ulicy) nie mamy wpływu. Nie oznacza to jednak, że musimy biernie zgadzać się na wszystkie aktualizacje polityk prywatności. Warto pamiętać o kilku prostych zasadach, które chociaż minimalnie pozwalają chronić naszą prywatność.

Korzystaj z narzędzi ochrony prywatności

Dostępnych jest wiele programów, które pozwalają chronić naszą prywatność – od zaawansowanych programów do wtyczek w przeglądarkach (np. „przeglądanie prywatne” w FF). Warto pamiętać, że każdy serwis ma swoją politykę prywatności, która z założenia powinna zapewniać nam minimalne bezpieczeństwo przed utratą danych. Akceptujmy te zasady, z którymi faktycznie się zgadzamy… i nie ufajmy tym politykom, na które już raz się zgodziliśmy (pamiętając o częstych aktualizacjach).

Korzystaj z różnych przeglądarek i różnych adresów e-mail

Innym sposobem częściowego zabezpieczenia swojej prywatności jest korzystanie z różnych przeglądarek i skrzynek mailowych, adekwatnie do celów działania.

Nie upubliczniaj za dużo

Warto pamiętać, że im więcej informacji sami o sobie udostępniamy, tym większe prawdopodobieństwo, że wpadną one w niepowołane ręce. Dbajmy o to, by w sieci znajdowały się tylko takie dane, które pozwolą nam swobodnie korzystać z dobrodziejstw internetu.

Myśl kategoriami SEO

Jedna z ważniejszych zasad w dzisiejszych czasach. Internet jest jak wielki zbiór niepowiązanych ze sobą szczątków informacji. Jednak, jeśli ktoś zechce je ze sobą połączyć, może dostać zestaw danych o nas, którego normalnie byśmy nie upublicznili.

Dobrze dobieraj przyjaciół ;)

Zasada stara jak świat, a i w temacie ochrony prywatności znajduje swoje zastosowanie. To co się z nią wiąże to fakt, że siatka naszych znajomych i informacje, które oni udostępniają o nas i o sobie samych to kolejny zestaw danych, który funkcjonuje w internecie. Nie warto sztucznie podbijać liczby znajomych, a informacje o nas udostępniać tylko tym, do których chcemy, żeby one faktycznie trafiły. Pomocna może być tutaj funkcjonalność Facebooka umożliwiająca tworzenie grup znajomych z różnymi.

Możliwość udostępniania informacji tylko określonej grupie znajomych na Facebooku

Możliwość udostępniania informacji tylko określonej grupie znajomych na Facebooku

Sprawdź, co Internet wie o Tobie… zanim zrobią to inni

Najlepszym sposobem, by dowiedzieć się, jakie informacje inni mogą znaleźć o Tobie w sieci jest skorzystanie z wyszukiwarki osób (np. www.123people.pl) i zobaczenia, jaki ślad informacji zostawiasz po sobie  w sieci.

Prywatność w internecie (za kilka lat)

Dziś problem prywatności w internecie nie dotyczy tylko osób, które świadomie decydują się na działalność w sieci. Jak pokazuje przykład Google Street View są sytuacje, w których nikt się nas nie pyta o pozwolenie na „wykorzystanie naszego wizerunku”. Chociaż ten przypadek mało jeszcze dotyka Polaków, warto zadać sobie pytanie o przyszłość zagadnień związanych z prywatnością w internecie. Czy w końcu zostanie przekroczona granica, która sprawi, że państwa będą regulować i egzekwować prawa użytkowników do bezpieczeństwa danych w sieci? Może wzrośnie świadomość społeczna dotycząca konsekwencji udostępniania informacji o sobie i ludzie będą dbać o to, by korzystać z rozwiązań chroniących ich prywatność (tj. Diaspora)? A może wręcz przeciwnie – pojęcie prywatności, tak jak twierdzi twórca Facebooka, zniknie w ogóle, a każdy będzie musiał pogodzić się, że część informacji o nim jest publicznie dostępna (z założenia nie będzie to problem, bo wszystkich dotyczył będzie tak samo)?

Przeczytaj też:

2 komentarzy

  1. Arecki - 24.11.2010 20:52

    Bardzo ciekawie mnapisany artykuł, ludzie z zadziwiajacą ekschibicja pokazuja swoje zdjęcia, nigdy nie wiadomo kto je ogląda, a najkepsze jest zawsze jedno hasło do wszystkich kont

      Cytuj  Odpowiedz

  2. Konto bankowe przez internet - 18.01.2019 16:21

    Przez internet idzie aktualnie załatwić praktycznie wszystko. Należy jednak dbać o swoją prywatność np korzystając z vpn

      Cytuj  Odpowiedz

Skomentuj



Autorzy

Autorem bloga jest agencja e-biznes Symetria.

Od 1998 roku doradzamy i wykonujemy wdrożenia dla największych polskich firm.

Specjalizujemy się w obsłudze projektów związanych z prowadzeniem biznesu w sieci.

Doświadczenie Symetrii budują także, odnoszące sukces, własne projekty: Sympatia.pl, Vitalia.pl oraz Trener.pl.

Dowiedz się więcej o autorach bloga

Newsletter

Zapis na newsletter oznacza akceptację regulaminu.

Ostatnie komentarze

Bartek

Zwrócenie uwagi na swoją aplikacje jest bardzo ważne, ale to nadal tylko początek :) Fajnie opis...

Konto bankowe przez internet

Przez internet idzie aktualnie załatwić praktycznie wszystko. Należy jednak dbać o swoją prywat...

SEMPIRE Pozycjonowanie stron

Świetnie byłoby mieć wszystkie te przydatne informacje w jednej aplikacji.

Łukasz

Chwilami korzystanie z narzędzi może przypominać walkę nie o klienta, ale z klientem tworząc na...

Paweł Mansfeld

Odpowiedź na to pytanie jest w wadach zaletach - coś za coś. Nawet niewielkie poprawy w obszarze...

Tel.: 61 864 36 55 E-mail: biuro@symetria.pl
Agencja Interaktywna Symetria jest częścią Grupy Symetria