Jamaican you…

W niedawnym czasie trafiłem w sieci na wizerunkową kampanię PUMY „Who Faster?” z Usainem Boltem w roli głównej. Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać najszybszego człowieka na świecie. Dwudziestodwuletni Jamajczyk na ostatnio zakończonych Lekkoatletycznych Mistrzostwach Świata w Berlinie ustanowił fenomenalne rekordy globu na 100m: 9,58 sek. oraz na 200m: 19,19 sek.

O tak komfortowej sytuacji marzy każdy sponsor.

Podpisanie kontraktu reklamowego 6 lat temu z Boltem było dla światowego producenta odzieży i obuwia sportowego firmy PUMA najlepszą inwestycją w historii. Prezes PUMY Jochen Zeitz nie ukrywa, że dzięki Boltowi firma odnotowała w tym roku naprawdę duże zyski. Produkty, które są przygotowane dla Usaina sprzedają się błyskawicznie – i tak na przykład w Tokio podczas pierwszego dnia sprzedaży przed sklepem ustawiła się 20 osobowa kolejka, a cały zapas butów został sprzedany w pierwszej godzinie otwarcia.
Dodatkowym atutem króla sprintu jest jego umiejętność bawienia się tym, co robi. Oglądając Jamajczyka na zawodach odnosi się wrażenie, że wszystkie rekordy przychodzą mu z dziecinną łatwością. Jest showmanem, który świetnie rozumie publiczność, dzięki czemu wzbudza zainteresowanie całego sportowego świata.
Wracając do kampanii – odwiedziłem jej stronę:

Prawdą jest, że cokolwiek by się tam nie znalazło, przez fanów talentu Bolta zostałoby przyjęte z ogromnym entuzjazmem. Całemu serwisowi przyświeca jedna idea: „Chcemy być jak Bolt!”. Dlatego możemy mówić lub tańczyć jak Bolt. W pierwszym przypadku wymyślamy zwrot w języku jamajskim, tłumaczymy go i podajemy przykład z jego użyciem oraz czekamy jak ocenią nasz pomysł inni internauci. Jeśli zaś chodzi o taniec, możemy obejrzeć kilka filmów z udziałem samej gwiazdy i w ten sposób poznać podstawowe kroki Usainowego tańca.
Jednak dla mnie ukoronowaniem całej zabawy z serwisem był bieg na 100m z mistrzem bieżni. Oryginalny pomysł, świetnie „opakowany” i dostarczony użytkownikom, warto zobaczyć samemu:

Mój wynik to marne 9,89…
Jednak na tym nie kończą się działania marketingowe PUMY. W Internecie można trafić na równie ciekawą kampanię wirusową, oczywiście z udziałem Bolta i jego słynnej pozy. Nazwa kampanii to „Bolt Arms”. Od kiedy w Pekinie Bolt pokazał swoją pozę, słyszy ciągle „Do the pose! Do the pose!” dlatego PUMA od kliku lat pracowała nad rozwiązaniem, które „uwolni” jego ręce i pozwoli mu robić rzeczy które kocha jak np. grać w gry video, wysyłać sms-y i tańczyć w klubie. Teraz dzięki „Bolt Arms” może to wszystko robić – Bolt jest szczęśliwy, kibice są szczęśliwi, mamy zatem do czynienia ze strategią win-win.
Poniżej 3 filmiki zamieszczone na YouTube:



Są zabawne i gra w nich sam Usain Bolt, a to gwarantuje im sukces. Cieszy mnie fakt, że pomimo tak dużej popularności największej swojej gwiazdy PUMA stara się  inicjować działania, które jeszcze bardziej zbliżają markę do użytkownika. Sprawia to, że wizerunek firmy nie tylko kojarzy się z obecnie najbardziej rozpoznawalnym sportowcem na świecie (co już jest wartością nieocenioną) ale również z ciekawymi i pełnymi humoru kreacjami.
Na zakończenie chciałbym pogratulować naszej Reprezentacji rewelacyjnego występu na 12 Lekkoatletycznych Mistrzostwach Świata (internetowa plotka mówi, że niektórzy medaliści czytają naszego bloga… 🙂 ).

Damy Ci znać o nowych wpisach

(publikujemy ok. 2 artykuły miesięcznie).

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *