Jak płacić telefonem w sklepie?

Tempo powstawania nowych technologii wykorzystujących telefony do obrotu pieniężnego jest zadziwiające. Obecnie możemy wybierać spośród wielu rozwiązań, a na horyzoncie pojawiają się kolejne możliwości.

Najbliższy czas pokaże, czy telefony są lepszym instrumentem płatniczym niż karty bankowe oraz czy organizacje wydające karty płatnicze stracą monopol na płatności bezgotówkowe.

Niniejszy artykuł ma na celu opisanie metod płatniczych wykorzystujących telefon. Nie pochylono się w nim nad pozostałymi możliwościami m-bankowości takimi jak np. przelewy do innych użytkowników czy wypłacanie pieniędzy z bankomatu.

Płatności zbliżeniowe NFC

NFC (ang. Near Field Communication) pozwala zmienić smartfony w karty zbliżeniowe. Tę formę płatności mobilnych oferują w naszym kraju Orange (Orange Cash) i T-mobile (MyWallet).

MyWallet

fot. mat. prasowe, MyWallet

NFC (ang. Near Field Communication) pozwala zmienić smartfony w karty zbliżeniowe. Tę formę płatności mobilnych oferują w naszym kraju Orange (Orange Cash) i T-mobile (MyWallet).

W ofercie Orange otrzymujemy kartę SIM Orange Cash, która posiada funkcję karty płatniczej w systemie MasterCard PayPass. Jest to karta prepaid mBanku. Aby móc skorzystać z tej usługi musimy najpierw przesłać określoną sumę pieniędzy na rachunek karty.
T-mobile z kolei oferuje kartę SIM NFC MyWallet. Płatności dokonuje się po uruchomieniu odpowiedniej aplikacji, którą można ustawić w trybie domyślnym (działa ona wtedy cały czas w tle i w każdym momencie można dokonać płatności). W odróżnieniu od Orange Cash, pieniądze pobierane są bezpośrednio z konta lub karty debetowej/kredytowej użytkownika (T-mobile współpracuje obecnie z 4 bankami).
Dzięki szybkiemu rozwojowi infrastruktury, która umożliwia płatności zbliżeniowe, w Polsce już prawie co drugi terminal przystosowany jest do tej formy płatności. Według Visa Europe, do roku 2020 ponad połowa transakcji finansowych Visa będzie przeprowadzana z wykorzystaniem urządzeń mobilnych. Aby upowszechnić tę technologię, Visa rozpoczęła współpracę z Samsungiem, który będzie instalować w swoich aparatach aplikację tej organizacji płatniczej.

MASSPAY

Pomysłową metodę płacenia telefonem opracowała polska firma MASSPAY. Dopiero 17 września 2013 roku otrzymała ona zezwolenie na świadczenie usług płatniczych, dlatego nie można jeszcze przetestować działania tej technologii podczas realnych zakupów. Źródłem wszelkich informacji na temat MASSPAY jest więc oficjalna strona firmy oraz informacje znalezione w sieci.
Aby skorzystać z tej usługi użytkownik nie potrzebuje dostępu do internetu ani nie musi instalować żadnej aplikacji. Nie jest konieczne również posiadanie smartfonu, dzięki czemu usługa jest dostępna dla szerokiego grona odbiorców, którzy posiadają zwyczajne telefony komórkowe. Sposób działania MASSPAY pokazany został na poniższej infografice:

masspay

fot. mat. prasowe, Działanie usługi MASSPAY

Aby skorzystać z tej usługi użytkownik nie potrzebuje dostępu do internetu ani nie musi instalować żadnej aplikacji. Nie jest konieczne również posiadanie smartfonu, dzięki czemu usługa jest dostępna dla szerokiego grona odbiorców, którzy posiadają zwyczajne telefony komórkowe.

Pieniądze za transakcję pobierane będą bezpośrednio z rachunku bankowego użytkownika lub ze specjalnego konta prepaid, które będzie on musiał wcześniej zasilić. O sukcesie projektu zadecyduje liczba punktów sprzedaży, w których użytkownicy będą mogli zapłacić za pomocą technologii MASSPAY. Zbyt mała sieć akceptacji zniechęci potencjalnych klientów do zarejestrowania się w systemie.
Podczas zbierania danych do artykułu natknąłem się na informację, że technologia oferowana przez MASSPAY była wykorzystywana już wcześniej przy systemie płatności za komunikację miejską w Łodzi.

IKO

Swoje autorskie rozwiązania przygotowują również banki. Jednym z takich systemów jest projekt IKO przygotowany przez bank PKO BP. Usługa dostępna jest na czterech systemach operacyjnych (Android, iOS, Blackberry i Symbian).
Aby dokonać płatności za pomocą IKO, użytkownik musi wpisać w dedykowanej aplikacji kod PIN, a następnie wprowadzić do terminalu sześciocyfrowy kod wygenerowany przez aplikację. W przypadku kwot pomiędzy 50 a 100 zł trzeba jeszcze potwierdzić płatność w aplikacji (tapnięcie na przycisk „Tak”), a powyżej 100 zł konieczne jest ponowne podanie kodu PIN.

Z tego systemu płatności mogą korzystać zarówno klienci banku PKO BP, jak i osoby posiadające konta w innych bankach. Dla tej drugiej grupy bank uruchomił na początku września „Portmonetkę IKO”. Sposób działania aplikacji jest niemal identyczny, z tą różnicą, że pieniądze za zakupy pobierane są z dedykowanego konta portmonetki, które trzeba wcześniej zasilić. W przypadku klientów PKO S.A. pieniądze pobierane są zaś bezpośrednio z rachunku osobistego.

IKO

fot. mat. prasowe, Działanie usługi IKO

Aby dokonać płatności za pomocą IKO, użytkownik musi wpisać w dedykowanej aplikacji kod PIN, a następnie wprowadzić do terminalu sześciocyfrowy kod wygenerowany przez aplikację. W przypadku kwot pomiędzy 50 a 100 zł trzeba jeszcze potwierdzić płatność w aplikacji (tapnięcie na przycisk „Tak”), a powyżej 100 zł konieczne jest ponowne podanie kodu PIN.

Projekt IKO ma już dość rozbudowaną sieć akceptacyjną. Za pomocą tej technologii można płacić m.in. na stacjach sieci Shell oraz w sklepach, w których terminale obsługuje firma eService (30% udziału w polskim rynku). Klienci płacący IKO mogą liczyć również na szereg promocji (m.in. w restauracjach sieci McDonald’s czy w Multikinie). W sklepie Google Play aplikację oceniło już 759 osób (stan na 4.10.2013). Popularność aplikacji bankowych opisywanych w artykule oparta została na liczbie ocen użytkowników. Wartości dostępne na Google Play, które dotyczą liczby instalacji nie są precyzyjne (szerokie zakresy np. od 50 000 do 100 000 instalacji), co utrudnia porównanie popularności aplikacji według tego kryterium.
Na bazie technologii IKO ma być stworzona międzybankowa struktura płatności mobilnych. W projekt zaangażowanych jest sześć dużych polskich banków (obsługują one łącznie 16 mln klientów), co może zadecydować o przełamaniu masy krytycznej i sukcesie tego projektu.

PeoPay

Kolejnym bankiem, który zdecydował się na stworzenie nowego standardu płatności mobilnych jest Bank Pekao S.A., który wypuścił na rynek usługę PeoPay.
Płatności w systemie PeoPay oparte są na QR kodach. Aby zapłacić w tej technologii w sklepie należy zeskanować QR kod z terminala i wpisać indywidualny kod ePIN. W terminalach POS nie przystosowanych do wyświetlania QR kodów umożliwiono finalizację płatności przy pomocy 6 cyfrowego kodu.
Rozwiązanie PeoPay również jest systemem otwartym, mogą z niego skorzystać nie tylko klienci banku Pekao. Aby płacić przy użyciu PeoPay wystarczy pobrać aplikację (do tej pory tylko na system operacyjny android) oraz zarejestrować się w systemie. Podczas transakcji pieniądze pobierane są ze specjalnego rachunku lub z karty prepaid banku Pekao S.A. Zarówno rachunek jak i kartę trzeba wcześniej zasilić.
Cechą systemu, która może zadecydować o jego sukcesie jest aplikacja dla sprzedawców PeoPay mPOS. Ta mobilna wersja terminala służy do generowania kodów QR potrzebnych do finalizacji transakcji. Może być to ciekawe rozwiązanie dla sprzedawców, którzy nie korzystali dotąd z terminali płatniczych.
Jak w każdym nowo wprowadzanym standardzie płatności, kluczowym czynnikiem sukcesu będzie sieć akceptacji. Na stronie www.peopay.pl nie znalazłem jednak informacji o punktach, w których płacić można za pomocą tego systemu. W Google Play aplikacja PeoPay została oceniona łącznie 72 razy, natomiast aplikacja PeoPay mPOS 5 razy (stan na 04.10.2013), czyli o wiele rzadziej niż rozwiązanie stworzone przez bank PKO BP.

Płatności niegotówkowe w Biedronce, czyli jak płacić telefonem

Opisując rozwój płatności mobilnych w naszym kraju, trzeba wspomnieć o planowanym uruchomieniu tej technologii w sieci sklepów Biedronka. Na początku roku pojawiło się wiele informacji o opracowywaniu odpowiedniej technologii we współpracy z firmą IPC. System testowany był z BZ WBK, a mechanizm działania aplikacji miał być podobny do rozwiązania stosowanego przez PKO S.A. (podanie kodu wygenerowanego przez aplikację i zatwierdzenie transakcji kodem PIN). Po testach strony nie podjęły jednak decyzji o dalszej współpracy, a o projekcie zrobiło się cicho.

Biedronka

Sklep Biedronka

Prawdopodobnie będziemy mogli zapłacić sklepach sieci Biedronka telefonem

Na początku września pojawiły się jednak informacje, że płatności bezgotówkowe mają być uruchomione w październiku tego roku. W sieci znaleźć można wiele, często sprzecznych informacji o mechanizmach działania nowego systemu i ewentualnych partnerach zaangażowanych w ten projekt. 8 października PRnews doniósł, że płatności mobilne w Biedronce zostały uruchomione, a system opiera się na aplikacji PeoPay. Trzeba jednak cierpliwie poczekać na oficjalny start systemu, aby móc napisać o nim cokolwiek pewnego.

Kartą czy telefonem?

W komunikatach reklamowych płatności mobilne są przedstawiane jako alternatywa dla kart płatniczych. Mają być one tak samo bezpieczne, wygodne i szybkie. To co je wyróżnia to brak konieczności noszenia portfela. Czy ta korzyść zachęci klientów do korzystania z opisywanych rozwiązań? Przekonamy się niebawem.

Konieczne jest aby opisywane mechanizmy działały sprawnie, a np. aplikacje (w przypadku IKO czy PeoPay) były intuicyjne w obsłudze i stabilne. Konkurują one przecież z kartami płatniczymi, których „obsługa” jest bardzo prosta. Patrząc na ilość negatywnych ocen aplikacji IKO na Google Play można śmiało stwierdzić, że jest jeszcze wiele do zrobienia.

Ocena IKO

Oceny aplikacji IKO w Google Play

 

Patrząc na ilość negatywnych ocen aplikacji IKO na Google Play można śmiało stwierdzić, że jest jeszcze wiele do zrobienia.

Trzeba pamiętać, że zaletą transakcji bezgotówkowych omijających system kart płatniczych są także niższe koszty. Podczas płacenia za zakupy kartą, część kwoty stanowi opłata intercharge, która w pewnym stopniu podnosi koszt produktów. Wysokie opłaty intercharge są jednym z powodów, dla których płatności kartą nie wprowadzono dotąd w sieci Biedronka. Pod koniec sierpnia Sejm przegłosował jednak projekt, który ogranicza wysokość opłaty intercharge do 0,5% (obecnie jest to średnio 1,3%). Zmiana ta może zmniejszyć konkurencyjność mobilnych systemów płatności wobec tradycyjnego regulowania należności za pomocą karty.
Rynku płatności bezgotówkowych nie oddadzą również tak łatwo instytucje finansowe wydające karty płatnicze. Visa lub MasterCard są w stanie stworzyć globalne rozwiązania, które będą bardziej atrakcyjne dla użytkowników w porównaniu z lokalnymi technologiami.

Artykuł po raz pierwszy ukazał się w serwisie eGospodarka.pl.

Damy Ci znać o nowych wpisach

(publikujemy ok. 2 artykuły miesięcznie).

Powiadomimy Cię o nowych wpisach

Twój email:
Gratulujemy! Już niedługo otrzymasz pierwszą porcję wiadomości ze świata UX.

Podobne artykuły

Komentarze (9)

  • W sumie interesuje mnie problem bezpieczeństwa transakcji bezgotówkowych dokonywanych telefonem komórkowym. Widzę, że wprowadzone są liczne zabezpieczenia, które mają uniemożliwić dokonywanie transakcji przez zwykłych złodziei.
    Pytanie, czy systemy faktycznie będą w pełni bezpieczne? Ludzka pomysłowość przecież nie zna granic…

  • Obecnie już coraz więcej terminali jest przystosowanych do płatności zbliżeniowych i tych telefonem. Ale nadal można się spotkać z tym, że w sklepie nie ma w ogóle możliwości płatności kartą, co jest już niedopuszczalne. Większość ludzi już nie praktykuje gotówki, a w portfelu ma jedynie ogromną ilość plastikowych kart. Należy iść z duchem czasu przejść na porządku dziennym do płatności telefonem czy kartą zbliżeniową.

  • Nic w Biedronce nie instalowali. Terminal do tego niepotrzebny. Przy kasie mowisz ze zaplata telefonem, wbijasz pin w swoj telefon -aplikacja PeoPay i pokazuje ci sie 6 cyfrowy nr ktory pokazujesz kasjerce. Jak ona wprowadzi go to w tel wyswietla ci sie kwota ktora placisz. Akceptujesz. Tobtrwa 10 sek , szybciej niz gotowka, wydawanie reszty itp.

  • Ekstra że można płacić IKO, niedośc że w McDonald.s Rosmannie, to w Biedrone tez, moge zapomniec o portfelu i karcie 🙂

  • Niestety takie transakcje są bardzo ryzykowne. Mając telefon z mikroczipem teoretycznie jadąc autobusem ktoś obok nas możne z nas ściągnąć bezdotykowo pieniążki – prosto z naszego konta bankowego. No ale trzeba powoli się przekonywać do nowych technologii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *